sobota, 8 września 2012

[8] Ja to mam pecha do tych wampirów..~


Spojrzeliśmy wszyscy na chłopaka, a w tle było slychac cicho grający telewizor.
-No więc.. - zaczął skrępowany Luka miętoląc kawałek koszulki w dłoniach. Patrzyłem na
niego nieco smutno. Wiem, jak on sie teraz czuje, ale musi nam wyjaśnic. No chyba, że
chce zakończyc swoje życie, bo widząc mine Edwarda ma na to ochote.
-Moja rodzina jest bogata, ale ojciec i matka.. nawzajem sie zdradzali, wiedzieli o tym i ..
kiedy spytałem ich o rozwód powiedzieli, że nie mają zamiaru go brac dla mojego dobra.
No więc jakoś to znosiłem. Po paru miesiącach mama oznajmiła nam, że jest w ciąży.
Wkurzyłem się i po prostu.. zabiłem jej chłopaka. Tacie znudziła się jego dziewczyna i
zaczął mnie molestować, a kiedy mówiłem, ze powiem policji albo komuś i kiedy chciałem mu
uciec.. on mnie po prostu bił. Uciekłem w końcu z domu i zabijałem każdego kto mnie wkurzył..
A.. no i .. Edwardzie, ja nie chciałem nic zrobić twojemu chłopakowi. On po prostu.. jest inny.. - skończył swój monolog i odwrócił wzrok zaciskając dłonie na koszulce. Spojrzałem na Edwarda. Przecież ja nie jestem jego chłopakiem..no chyba.. Bynajmniej o tym nie wspominał, nie zaszło między nami do niczego większego, więc nie ma możliwości żebyśmy byli razem..Poza tym, on jest wampirem, a ja śmiertelnikiem. Ja umrę, on będzie żył.
-Dobrze wiesz, że nie o to mi chodziło..-powiedział Edward nieco znudzony.
-Liam, jak i ja jesteśmy wampirami, a Ritsu i tak wie o nas.. więc mów - powiedział zerkając na mnie kątem oka. Czyli jest wampirem.. wiedziałem.
-No bo ja no..jestem wampirem no i..i kocham cie, Edward - powiedział patrząc na niego krwistoczerwonymi oczami, ale było w nich widać smutek. Nie dowierzałem jego słowom i patrzyłem na Edwarda.
-Wybacz, ale ja nie odwzajemniam tego uczucia - powiedział, jak najbardziej spokojnie. Nie wiedziałem czy mam coś zrobić, powiedzieć czy coś.. I nie wiem też czemu wstałem i wybiegłem z domu. Biegłem przez park pełen ludzi. Skoro on go kocha.. no i oboje są wampirami.. To pewnie jego uczucie trwa lata i pewnie się nie poddaje.. A ja chyba wkroczyłem w ich życie, ale Edward sam powiedział, że tego nie odwzajemnia.
Może się nie powinienem wtrącać.. ale Edward.. grr! Biegłem jeszcze szybciej wpadając na innych ludzi.
Wpadłem na jakiegoś chłopaka przewracając się z nim na ziemie.
-Przepraszam.. - wyszeptałem próbując wstać.
-Jak ci na imię ? - spytał przy moim uchu.
-Ritsu.. - spojrzałem na niego zdziwiony. Uśmiechał się.
-Jestem Lauret - powiedział wstając i podnosząc mnie. Stałem na przeciwko niego.
Miał on fioletowo-różowe włosy do połowy policzka w delikatnym nieładzie, zielone oczy i jasną karnacje.
Miał z 180cm wzrostu, był szczupły i miał delikatną skórę. Zauważyłem kły.
-Wampir.. - wyszeptałem cicho patrząc mu w oczy.
-Ohh, zauważyłeś - powiedział z uśmiechem.
-Nie zrobię ci krzywdy. Właściwie to chciałbym żebyś mnie zaprowadził do Edwarda. Unika mnie - zrobił smutną minkę kładąc dłoń na moim ramieniu. Zadrżałem pod wpływem jego dotyku.
-Kim dla niego jesteś? - spytałem wkurzony przypominając sobie słowa Luki.
-przyjacielem - powiedział, a na jego twarzy ponownie zagościł uśmiech. Edward pojawił się koło nas i przytulił mnie mocno do siebie.
-Lauret daj ty mi spokój.. - westchnął.
-Ale no nie T^T nie zostawiaj mnie ~ jesteśmy przecież przyjaciółmi, Edi-chan~! - uwiesił się na nim.
-No już chodź - powiedział biorąc go za koszulkę i odstawiając na ziemie. Wtuliłem się w niego niepewnie.
-Kim on jest ? - spytałem cichutko Edwarda. Wracaliśmy do domu.
-wampirem, moim dobrym przyjacielem i ..
-...i? - przerwałem mu zdanie niecierpliwiąc się nieco. Przytulałem się do jego ramienia.
-i tyle - powiedział uśmiechając się delikatnie.
- i kochankiem.. - powiedziałem cicho odwracając wzrok.
-Nie, nie jest moim kochankiem - powiedział patrząc na mnie. Nie odezwałem się już. Po jakieś 10 minutach byliśmy w domu. Lauret rzucił się na Liam'a.
-Li-chan~!-tulił go. Zachichotałem patrząc na minę Liam'a.
-Lauret, zboczeńcu, złaś ze mnie - Liam wyrywał mu się. Zacząłem się głośno śmiać chociaż nie wiem czemu. Zasłoniłem po chwili usta i chrząknąłem idąc do kuchni.
-Zrobię herbaty - powiedziałem włączając wodę w czajniku. Do kuchni wszedł Luka i przytulił mnie do tyłu.
Spojrzałem na niego kątem oka.
-Ri-chan.. oddaj mi go.. - wyszeptał patrząc na mnie krwistoczerwonymi oczami.

----------------------------------------------------------------------
Starałam się ile mogłam T^T
A no i .. zastanawiam się czy aby nie zmienić nieco wystroju..

7 komentarzy:

  1. Dobra , będę delikatna , bo znów mnie zeżre poczucie winy -.-
    Duużooo lepiej . Twoja stylistyka normalnie zabłysnęła przy pierwszych czterech rozdziałach . A to znaczy , że rozwijasz się .
    Przepiękny koniec . Ostatnie zdanie mnie rozwaliło ( w dobrym znaczeniu ).
    Ale...
    W ogóle nie wyjaśniłaś wątku Luki i Ed'a . Skąd Luka go znał ? Jak to się stało , że się w nim zakochał ? Kiedy to się stało ? I dlaczego do jasnej ciasnej wampirze dziecko miało normalnych rodziców i na dodatek dawało się jeszcze bić i gwałcić?
    Akcja nadal jest szybka , ale nie tak jak w poprzednim rozdziale . Brawo! Wszystko dało się zrozumieć , zdarzenia nie przetaczały się z prędkością światła . Duży plus , oby tak dalej .
    Nie było w kilku miejscach przecinków , ortografia była okej .
    Zastanawia mnie kilka kwestii , ale poczekam , aż akcja potoczy się dalej . Może to się akurat wyjaśni .
    Co do wystroju to myślę , że tak - przydały by się ciemne kolory ( w końcu to opowiadanie o wampirach , a to nie Zmierzch , żeby robić różowe tło xd ) . Nagłówka możesz nie zmieniać . No i zostaw czcionkę ( nie zmieniaj na żadną cudaczną ! Chyba , że będzie nią pisana nazwa rozdziału ).
    To tyle , jeśli coś przeoczyłam , to Meroko na pewno to wynajdzie .
    Ja ne !
    Ichi .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się normalnie boje czytać komentarze pod wpisami ._. A co do tego.. to wszystko będzie wyjaśnione w kolejnej notce.. bo chciałam to jakoś rozdzielić >< Możliwe, że notka pojawi się jeszcze dzisiaj, jak mi się zachce napisać, ale wątpię xD

      Usuń
  2. ...Nowy rozdział. Yey~
    No dobra... Jest ładnie. Widać poprawę i to, że się starasz :3 Historia mnie wciągnęła, naprawdę XD
    ... Ale jest jeszcze krytyczne spojrzenie. Na Twoje nieszczęście bardzo się nudzę, no i cóż... Prosiłaś ostatnio o łagodność. Będę się starać, by Cię nie zgnoić, ale i konstruktywnie ocenić.
    No więc...
    Zacznijmy od dialogów, czyli od tego, że zapisujesz je źle :<
    Tutaj znajdziesz, jak poprawnie zapisywać dialogi:
    http://www.opowiadania-blogowe.pun.pl/viewtopic.php?id=515

    (odnośnie artykułu) Tam nie jest to napisanie, ale ja Ci to powiem: W Wordzie robimy tak – półpauza: ALT(+)-(minus), myślnik: ALT(+)CIRL(+)-(minus) :3
    No i teraz reszta...
    "Spojrzeliśmy wszyscy na chłopaka, a w tle było slychac cicho grający telewizor." - druga część zdania nie odnosi się do pierwszej. To "a" jest tam niepotrzebne. Najlepiej byłoby, gdybyś zrobiła dwa osobne zdania.
    "Wiem, jak on sie teraz czuje, ale musi nam wyjaśnic." - zmieniony czas - napisałaś teraźniejszym. No i literówka w ostatnim wyrazie - brakuje "ć".
    "...kiedy spytałem ich o rozwód powiedzieli, że nie mają zamiaru go brac" - znowu mi "ć" brakuje ^^
    "powiedział patrząc na niego krwistoczerwonymi oczami, ale było w nich widać smutek." - i znów się jedna część licho odnosi do pierwszej... Zamiast dawać przecinek, zrób dwa zdania.
    "Ale no nie T^T nie zostawiaj mnie..." - emotikony w tekście nie są wskazane.
    "...powiedział Edward nieco znudzony.
    -Liam, jak i ja jesteśmy wampirami, a Ritsu i tak wie o nas.. więc mów - powiedział zerkając na mnie kątem oka." - powiedział się powtarza... zamiast tego mogłabyś użyć, np.: "dodał". W ogóle to zacytowałam tylko ten fragment, a było ich pełno. Non-stop dajesz po myślniku słowo "powiedział". Ta strona może Ci trochę pomóc w powtórzeniach:
    http://www.synomix.pl/index.html
    "Zacząłem się głośno śmiać chociaż nie wiem czemu." - na końcu zmieniłaś czas na teraźniejszy.

    No to na tyle, jeśli chodzi o szczegółowe sprawdzanie. Ogólnie powiem, że majaczysz czasy i gubisz literki. Jeśli chodzi o przecinki, to było tego sporo... radziłabym znaleźć w Google jakieś poradniki, gdzie i kiedy używać przycinka.
    Czasami wyjeżdżasz nagle z jakimś zdrobnieniem, typu "główka", "ząbki". Nie piszesz bajki dla dzieci, prawda?

    Co o wystroju... no przydałoby się trochę ciemności. Ten róż kojarz mi się z słiit blogiem o Justynce Bieber, a Twój nim nie jest ^^.
    Więcej do powiedzenia nie mam :3
    Pa~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ._. Nie no.. i tak jesteście okrutne xD Ale postaram sie i skorzystam z twoich rad co tych dialogów.

      Usuń
    2. ... XD No dobrze. Następnym razem będę milsza XD

      Usuń
  3. Rozdział był super.
    Najbardziej podobał mi się dialog:
    "Ale no nie T^T nie zostawiaj mnie ~ jesteśmy przecież przyjaciółmi, Edi-chan~! - uwiesił się na nim." oraz "-Li-chan~!-tulił go. Zachichotałem patrząc na minę Liam'a.
    -Lauret, zboczeńcu, złaś ze mnie - Liam wyrywał mu się. "

    OdpowiedzUsuń