-Ri-chan..oddaj mi go - powiedział patrząc na mnie krwistoczerwonymi oczami. Patrzyłem na niego zszokowany.
-Ale.. kogo? Edwarda? - spytałem nie rozumiejąc o co mu chodzi.
-Tak, oddaj mi go.. Edward jest mój, to ja go kocham.. - szeptał ciągle na mnie patrząc.
-Ale.. powiedz mi .. jak to sie stało, że ty i on.. - powiedziałem odwracając sie do niego i ujmując jego dłonie. Bo w sumie tego nikomu nie powiedział, a skoro tak bardzo go kocha to niech mi to powie. Ja jestem ciekawy.
-No bo.. on jest moim bratem - spuścił głowę.
-I ja.. ja go kocham.. - dodał - bardzo go kocham.. najbardziej na świecie, ale on.. on mnie zostawił.. A ja chce.. go.. z powrotem.. - powiedział. Patrzyłem na niego niewzruszony.
-Masz mnie za idiotę ? - puściłem go i prychnąłem. Wyszedłem z domu i szedłem ulicami kopiąc jakiś kamyczek. Co ten dzieciak sobie wyobraża? Bratem? Jasne, i co jeszcze? Skoro jest jego bratem no to.. ale nie. Edward nie ma brata, powiedziałby mi. Nie ważne co ten.. bachor mi powie.. Nie oddam mu Edwarda. Nigdy! Kopnąłem mocniej kamyk, a ten odbił się i dotknął moje buta. Spojrzałem przed siebie i zobaczyłem coś.. coś strasznego, coś niewyobrażalnego, coś niemożliwego.. < teraz zróbmy taką pauzę, żebyście się wystraszyli, wiecie o co chodzi ^ - ^ >
-Yo - machnął mi ręką uśmiechając się szeroko. Szczeka aż opadła mi na ziemie, a oczka zaszkliły się Musiałem wyglądając.. na prawdę żałośnie, ale nie panowałem nad tym..
-Ty.. Ty.. TY CHOLERNY IDIOTO! - rzuciłem się na niego i tuliłem go do siebie mocno płacząc.
-hai hai.. - poklepał mnie po plecach.
-Gdzieś ty był?! - patrzyłem na mężczyznę zaszklonymi oczkami.
-A wiesz.. byłem a Anglii na studiach i nieco mi się zapomniało, ale nie tak że o tobie nie myślałem.. Mam coś dla ciebie, ale to potem. Przyjechałem w sumie na pogrzeb i mam zamiar zostać tutaj na dłużej. No i stęskniłem się, urwisie - kończąc zaczął mi czochrać włosy trzymając moja głowę pod ramieniem.
-Aua.. Keisuke..! Przestań.. ! - szarpałem się i śmiałem jednocześnie. Tak się za nim stęskniłem..
-Wracajmy do domu - uśmiechał się i puścił mnie po chwili.
-No dobrze.. to chodźmy do mnie - uśmiechnąłem się i wziąłem go za ręke prowadząc w stronę domu.
-I jak było w Anglii ? - spojrzałem na niego kątem oka.
-W sumie nie najgorzej.. Mam tylko strasznie dużo nauki no i opiekuje się dzieciakami. Wiesz.. studia medyczne to coś o czym zawsze marzyłem - zaśmiał się. Wiem, że zawsze o tym marzył.. no i ciesze się, ze w końcu mu się udało. Po chwili doszliśmy do mieszkania. Edward od razu odsunął mnie od Keisuke.
-E..Edward, spokojnie. To mój najlepszy przyjaciel, Keisuke - powiedziałem patrząc na Edwarda przestraszony. Prychnął i puścił mnie.
-Ooo.. jakie masz śliczne kły.. - powiedział podchodząc do niego i dotykając jego ząbków.
-Jakie piękne.. - mówił zachwycony, a ja widząc zdziwioną i przestraszoną minę Edwarda wybuchłem śmiechem, jak i reszta. Zauważyłem po chwili, że nie ma z nami tego .. bachora, wiec nieco się przestraszyłem ,jednak w głębi siebie byłem szczęśliwy, jak cholera. Jednak.. on może coś odwalić..
Teraz mimo wszystko nie będę się tym przejmował. Jestem zbyt szczęśliwy.
--------------------------------------------------------------------------
Gomenasai, Gomenasai, GOMENASAI MINNA! ><
Nie było dlugo rozdziału, miałam załamanie i .. i nie chciałam żeby mi wyszły jakieś bzdety poza tym brak weny.. No i dzisiaj jakieś bazgrołki mi wyszły. Mam nadzieje, że sie spodoba mimo, że to nie jest cos ciekawego.
Jutro notka niepotrzebna, ale jednak wole ją dodac ^ ^
No nareszcie !!!! Wreszcie piszesz przecinki i składasz zdania ! Wuhu ! Yaay !
OdpowiedzUsuń< teraz zróbmy taką pauzę, żebyście się wystraszyli, wiecie o co chodzi ^ - ^ > <---- Za to Ci urwę łeb ! Jeszcze raz tak popsujesz napięcie jakimiś zjebanymi nawiasami , to przysięgam na moje nowe trampki , że ci zrobię krzywdę .
No , a tak poza tym to już wiem dlaczego mi tak akcja szybko idzie . Bo nie robisz AKAPITÓW wredna Kunegundo .
-Yo - (.....) machnął mi ręką uśmiechając się szeroko. Szczeka aż opadła mi na ziemie, a oczka zaszkliły się Musiałem wyglądając.. na prawdę żałośnie, ale nie panowałem nad tym..
Tam gdzie zauważyłaś nawiasy i kropki powinno pisać CO mu pomachało ręką . Może to był wieszak ? Albo Grizzly ? A może wujek Romek spod monopolowego ?
Nie mówię , że od razu miałaś napisać dokładnie KTO to był . Mogłaś napisać "zielonooki pomachał mi ręką " albo " czarnowłosy pomachał mi ręką " lub " chłopak pomachał mi ręką " .
Zdanie w książce powinno mieć podmiot . Znaczy ,nie . Bo tam akurat ręka była podmiotem ( chyba... Boże kiedy ja to miałam ?! ). Raczej powinnaś stworzyć podmiot używając tamtych słów , które Ci zaproponowałam . Bo tak na dobrą sprawę nie wiemy jak ten Keisuke wygląda , prawda ?
A no i przed "uśmiechając" nie było przecinka .
Oraz pozjadałaś litery , lub je pododawałaś ,albo źle zmieniłaś formę .
Jeśli chodzi o wygląd bloga to - Good job , girl ! .
Więcej chyba nie mam do powiedzenia , tym bardziej Meroko i tak wypatrzy swym bystrym ( nie , ja się jej wcale nie podlizuje ! xd ) wzrokiem wyłapie to , czego ja nie znalazłam .
Ja ne !
Twój komentarz mnie rozwalił xDD Wiesz, że cie kocham, prawda? xDD Jutro postaram się dodać zdjęcia, a kolejnej, bądź jeszcze następnej opisać wygląd Keisuke, bo w kolejnej mam zamiar napisać coś.. coś innego ^ ^ Notka niedługo~ ;3
OdpowiedzUsuńHaaa? Kochasz mnie ? Za co ? Co chwila po Tobie jeżdżę i nawet poczucie winy przestało mnie gryźć... xd . A jak dodasz zdjęcia to Cię zadźgam łyżką . Masz opisać jego wygląd , nie ułatwiaj se życia (ludzie to leniwy gatunek - pracowitość robi na nich wrażenie ) zdjęciami , tylko łapki w ruch i opisujemy . Tak , tak , nienawidziłam Sienkiewicza właśnie za to , że na dwie linijki dialogu , pisał trzy kartki opisów , ale jednak ukazanie pisemnie scenerii i postaci nie jest złe w książce . Właściwie po erze ,, W pustyni i w puszczy" wręcz zalecane , ale w porcjach umiarkowanych .
OdpowiedzUsuńCóż , nie mam pojęcia ile masz lat i czy zrozumiesz puentę moich bazgrołów , ale ja oczywiście muszę pisać zagadkami i patrzeć ( w tej sytuacji wyobrażać sobie ) ludzi , którzy główkują nad moją wypowiedzią i analizują ją na różne inne i durne sposoby xd
Rozumiem cie doskonale, a kocham cie za to, że właśnie tak po mnie jeździsz, bo wiem, że do czegoś się nadaje, ale to albo to muszę poprawić ^ ^ Oczywiście mam zamiar zrobić coś takiego : wstawię zdjęcie i je opisze. Postaram się na prawdę duuużo napisać ^ ^
OdpowiedzUsuńBoże ja mam zaćmę umysłową , rozumiesz to ?!
OdpowiedzUsuńMiałam dzisiaj siedem lekcji plus dwie godziny chóru , więc po zrobieniu także zakupów i wyjściu z psem ,zjadłam obiad i poszłam spać ( była wtedy około godzina 18 ) .
Wstałam przed dosłownie momentem . Najpierw myślałam , że przespałam całą noc i teraz jest nad ranem , kiedy jeszcze słonko nie wyszło , bo było w pizdu ciemno. Oczywiście miałam zero świadomości o tym kim jestem i co się wokół mnie dzieje . Później trybiki w głowie zaczęły mi pracować i poszukałam zegarka. Patrze - godzina 20 - czyli tak długo nie spałam .
Weszłam na komputer i skierowałam się najpierw na Twojego bloga . Czytam Twój komentarz... What the fuck ? Serio , nic nie rozumiałam . Nie zastanawiając się dłużej nad Twoimi słowami , weszłam na shindena i zaczęłam oglądać One Piece . Po jednym odcinku wróciłam na stronę , przeczytałam ponownie komentarz i mnie olśniło , co ty do mnie napisałaś .
Serio , jeszcze nigdy nie miałam tak popieprzonej analityki . Masakra >.< Mam nadzieję , że to się stało pierwszy i ostatni raz i było spowodowane zmęczeniem . Hahahahahaha , ale jak sobie wyobrażę swoją zdziwioną minę jak pierwszy raz czytam Twoją odpowiedź , to mam zlewe . xdd
No cóż , koniec tej szalonej historii , więcej wątków z mego życie nie usłyszysz , no chyba , że wena mnie dopadnie w trakcie pisania , ale nie przejmuj się , szansę są znikome . xd
@_@ Nowy rozdział... Yey~
OdpowiedzUsuńWiesz, przyznam się szczerzę, że nawet przestałam zaglądać na Twojego bloga, bo myślałam, że se spokój dałaś XD A tu, proszę, nowy rozdział!
Ostatnio mnie od kłamcy wyzwałaś, więc dziś postaram się bardziej plusować ^-^
Plus nr 1
Wygląd. No, teraz to ja rozumiem! Nie ma jakiś różowiutkich gówien i słiit tła - to dobrze XD
Plus nr 2
Interpunkcja. Yup, jest lepiej^^ Wszystko jest tam, gdzie być powinno.
Plus nr 3
Zdania są bardziej zrozumiałe. Nie takie rachityczne. Good job, baby XD
Plus nr 4
Ni ma :c Ale daję, by Ci humor poprawić XDDD
No, to minusiki :<
Minusik nr 1
Rollercoaster, normalnie... Wychodzi z domu i niczym struś pędziwiatr znajduję się już nie wiadomo gdzie. ._. Ale, takie pocieszenie - jedna osoba, której jestem betą robi ten sam błąd - króciutkie rozdziały i zero opisów...
Minus nr 2 (powiedzmy, że podzielę go na kilka podpunktów)
a)... <- wielokropek. Ty zamiast tych trzech kropek, robisz tylko dwie <..> poprawnie - <...>
b)Odnośnie tego -> "-" (dywiz, półpauza, myślnik) Ty robisz dywiz... Pomiędzy nim, a resztą zdania, rób pauzę, czyli: "blablabla[pauza]-[pauza]blablabla". Rozumiesz? ^^ Robisz ją, co prawda,ale na początku też powinna być, czyli:
-[pauza]blablabla
c)"Kopnąłem mocniej kamyk, a ten odbił się i dotknął moje buta."
Mojego?
" < teraz zróbmy taką pauzę, żebyście się wystraszyli, wiecie o co chodzi ^ - ^ >"
Nie no, po papie dostaniesz! XDD Jeszcze raz mi coś takiego zrobisz, a nie popuszczę!
"powiedział patrząc na mnie krwistoczerwonymi oczami."
"Szczeka aż opadła mi na ziemie, a oczka zaszkliły się"
'patrzyłem na mężczyznę zaszklonymi oczkami."
Co Ty, kurde masz z tymi oczkami?! To tylko treść pierniczy -.-
"Jestem zbyt szczęśliwy."
Zmieniony czas... _^_
Interpunkcji nie sprawdzam, bo mi się nie chcę^^
To by było na tyle ^_^
(Komentarzy powyżej nie skomentuję XDDD)
Ichi, bierzesz coś? Może dasz mi namiary swojego dilera? :DDD
Cieszę się, że jutro notka będzie ^3^
Ja znam dobrego dilera~! I właśnie jak pisałam "< teraz zróbmy taką pauzę, żebyście się wystraszyli, wiecie o co chodzi ^ - ^ >" to zażyłam :3 Kolejna notka w sobotę.
UsuńKurwa . Napisałam zajebiście długą odpowiedź i mi się usunęła O.o
OdpowiedzUsuńNie skomentujesz ? A chodzi o moją ocenę rozdziału czy odpał z historią ? .
Jeśli chodzi o dealera , to nie , nic nie biorę . Mam tak zrytą psyche , że nie muszę ^.^ Chociaż podejrzewam , że po prostu brat dosypał mi coś do picia , albo radioaktywne opary wydostały się spod mojego łóżka ( nie wiem dlaczego , przecież dbam o porządek...chyba xd ). Ale ciii... bo jak mi przyjdzie do domu sanepid to spółdzielnia mnie z mieszkania wykopie O.o .
Nie no , pomimo pozorów to nie jestem taką kretynką , na jaką się tu prezentuje . Po prostu staram się dodawać do krytyki trochę śmiesznych anegdot , żeby mnie poczucie winy nie gryzło xd
Nawet mój wrodzony debilizm wie gdzie jest granica między prostacką krytyką , a łagodnym stwierdzeniem gdzie autorka spieprzyła sprawę . No i zawsze warto dodać coś śmiesznego . Na śmiechu człowiek szybciej się uczy .
Ale przecież to nic osobistego . Wół zapomniał jak cielęciem był ? Każdy zaczynał i każdy , mimo , że wolałbym zapomnieć , pamięta skutki swojego pierwszego opowiadania .
W moim przypadku konsekwencję były następujące :
- Ślepota
- Atak serca
- Wymioty i drgawki
- Hiperwentylacja
- Utrata słuchu ( tylko wtedy gdy treść książki czytano na głos )
A teraz , po kilku milionach prób , ludzie chwalą moje opowiadania . Oczywiście też spotykam się z krytyką ,ale mam na nią wylane , w końcu jak im nie pasuje to niech pilnują własnego buraka .
Może jak będziecie grzeczne to wyślę Wam coś z mojego autorstwa . Tylko :
Uwaga : Przed przeczytaniem treści jakiegokolwiek opowiadanie , należy się skonsultować z psychiatrą lub farmaceutą , gdyż każda książka napisana przeze mnie zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu .
Zrozumiał major , czy powtórzyć raport ?
Dobra , ja spadam zanim się tutaj do końca pogrążę . Idę się pociąć łyżką .
Ja ne !
Piszecie wieksze komentarze niż notka.. to nie jest pocieszające.. xD
UsuńI nie tniesz się! Stracę komentatora i poprawiacza.. xD !
UsuńD: A czy czasami dzisiaj nie miała być notka? *dźga Etou patykiem*
OdpowiedzUsuńNo racja, jak by się przyjrzeć, to komentarze rzeczywiście dłuższe od rozdziałów XD
Nie, nie, Ichi - chodzi o całokształt 8D Twoje komentarze zawsze mi humor poprawiają... Ale ta wasza "dyskusja" z tego rozdziału jest najciekawsza XD Takie rozmowy "przy piwie"...
Wszyscy będą bardzo grzeczni c: Możesz nam pokazać^^
Ja może też wam coś swojego zaprezentują (kiedyś tam...) ale "Meroko kategorycznie nie bierze odpowiedzialności za zmiany psychiczne, które mogą nastąpić po przeczytaniu" XDDD
Ja się zaczynam was bać.. o.o Ale w sumie nie liczyłam, że na moim blogu pojawi się ktoś "normalny" :D Ale i tak bardzo dobrze wiecie, że was lubię <3
UsuńJestem dziwna _^_ Co za news XD
UsuńWasze niektóre komentarze mnie rozwalają xD
OdpowiedzUsuńJa osobą normalną raczej nigdy nie byłam jak już to mogłam być psychicznie upośledzona xD
Jeszcze niedawno pojwił mi się mój ukochany(xD) psychiczny śmiech xD
Meroko wspaniały news xD
Ja tam jestem psychiczna mnie to nawet koleżanki nie rozumieją a raz mi się wydawało że miś do mnie mruga O.O xD
fajny roździał nie będe już nic mówić źle skoro wszystko powiedzały Ichi i Meroko xd Podoba mi się fabuła ale postaraj się rozwinąć ją jeszcze bardzej zapewne kiedyś jak znów przeczytasz to swoje opowiadanie będziesz chciała zmienić wiele w nim rzeczy tak jak ja w moich :3 Zapraszam na bloga xD ashita-hito.blogspot.com
OdpowiedzUsuń