Minął już tydzień odkąd jestem w mieście wraz z Liam'em. Wszystko jest
w jak najlepszym spokoju. Nic sie nie dzieje. Jest powiedzmy.. normalnie. Z wampirem
mam lepsze stosunki i jakby sie.. "zaprzyjaźniliśmy", chociaż przyjaźnią tego jeszcze
nazwac nie można. Jest teraz na mieście. Poszedł załatwic jakieś tam sprawy.
Długo już nie widziałem Edwarda i.. nie byłem na jego grobie. Nieco dziwnie sie z tym
czuje, ale.. Wiem, że w końcu go zobaczę. Położyłem się na kanapie w salonie i rozmyślałem. Po chwili jednak żeby jakoś zabic czas włączyłem telewizor. Natknałem sie na wiadomości. Zostawiłem na tym, bo
jakoś specjalnie nie chciało mi sie szukac czegoś innego. Zaciekawiła mnie pewna sprawa
dotycząca zaginięcia chłopca. Był on jakimś sławnym, utalentowanym dzieckiem. Kiedy
pokazali jego zdjecie cos mi w nim nie przypasowało. Miał takie.. kły jak Edward. Wampir?
Nie.. chociaż.. Westchnąłem i wyłączyłem telewizor. Po chwili wampir przyszedł do mieszkania.
-witaj - powiedział ściągajac buty w przed pokoju.
-Hej - powiedziałem z lekkim uśmiechem i wstałem podchodząc do niego niepewnie.
-Co u ciebie ? - powiedział na wydechu i wyminął mnie i poszedł do kuchni odłożyc zakupy.
-Ano dobrze, a u ciebie ? - poszedłem za nim.
-Też dobrze - powiedział wkładając produkty do lodówki i do szafek. Usiadłem przy stole i
czekałem na posiłek. Myślałem o tym dziecku. Chciałem je znaleźc za wszelką
cene.. Nie wiem czemu, ale czułem taką potrzebe. Po jakiś 10 minutach miałem pyszne
naleśniki na stole. Zjadłem kilka z dżemem i ubrałem sie. Wyszedłem na dwór. Poszedłem w stronę centrum miasta. Zacząłem pytać ludzi o tego chłopca. Zebrałem już nieco danych, ale to jednak mi w niczym nie pomoże. Chociaż każdy szczegół jest ważny. Siedząc na ławce zastanawiałem sie po co to robie. No bo w sumie.. nie znam go.. A moje potrzeby są chyba mało ważne, prawda? Ehh~
Zobaczyłem Edwarda siedzącego koło mnie na ławce i wpatrywujacego sie w niebo.
-Zaraz będzie padac.. - powiedział nie odrywajac wzroku od ciemnego, zachmurzonego
nieba. Uśmiechnąłem sie widząc go i przytuliłem sie do niego niepewnie.
-Co tutaj robisz ? - spytałem szeptem zamykając powieki z delikatnym uśmiechem i rumieńcami.
-Przyszedłem cie zobaczyc - wyszeptał bawiac sie moimi włosami. Zachichotałem i
położyłem dłoń na jego ramieniu masując je delikatnie. Po chwili wstał biorąc mnie
na ręce jak księzniczke i poszliśmy do parku, gdzie znajdowało sie tajemne wejście do
ogrodu różanego. Weszliśmy tam i usiedliśmy na ławce. Przytulaliśmy sie.
-Nie szukaj tego chlopca. On jest niebespieczny - powiedział nagle. Spojrzałem na niego
nieco zdziwiony. Niebezpieczny? O co chodzi..?
-Niebezpieczny ? - postanowiłem spytac.
-Tak.- powiedział zerkajac na mnie takim chłodnym, władczym wzrokiem. Zadrżałem.
-D-Dlaczego? - spytałem cichutko. Nic nie odpowiedział. Postanowiłem już siedziec
cicho. Odprowadził mnie do domu po godzinie siedzania wtulonych w siebie. Patrzyłem na niego nieco smutno. Po chwili zaczęło padac, a on po prostu się rozpłynął. Mój wzrok był jeszcze smutniejszy. Wszedłem do domu i usiadłem na łóżku w swoim pokoju. Przejrzałem wszystko co udało mi sie zebrac. Chłopak jest bogaty, ma bogatych rodziców, kochającą się rodzine, ale tylko z pozoru.. tak to jest bity i
molestowany przez swojego ojca.. Nigdy nie miał dziewczyny, jest podobno gejem i..
i nie pamiętam co tu zapisałem.. etto.. etto.. zbija ludzi? Nie wiem noo. .tak mi sie wydaje,
że to tu pisze. Eh .. >< Ciapa ze mnie. Ale na 99% to tu właśnie pisze. Znajde tego
chłopaka i dowiem sie o co chodzi.. Wiem, że nie powinienem sie tak we wszystko mieszac,
ale chce wiedziec.. czemu mam takie dziwne uczucie..
-----------------------------------------------------------------
Jest dobrze, ne ? T^T
Jest bardzo dobrze^^ Nie lubię różu,
OdpowiedzUsuńale i tak jest lepszy niż ten bordowy. A z tą czcionką czyta się znacznie lepiej :)
Jeśli chodzi cała treść, to widać, że się starasz. Jest znacznie lepiej, w porównaniu z pierwszym rozdziałem. Mogłabyś jeszcze popracować nad zdaniami, bo są trochę pourywane...znaczy trochę za krótkie; mogłyby być bardziej rozbudowane.
Fabuła...zaczyna się robić ciekawa^^ Przyznam, że mnie wciągnęła. Tylko trochę nie zrozumiałam o co chodzi w zakończeniu...byłabym wdzięczna gdybyś mi wyjaśniła^^
Ogółem, jest o wiele lepiej^^ Czekam na dalsze rozdziały i wiedz, że będę stałą czytelniczką^^
W końcówce chodzi mniej więcej o to, czego się dowiedział o owym chłopcu ^ ^ I dziękuje, postaram się i za jakieś 3 dni powinien być kolejny rozdział, bo mam wenę.
UsuńSuper . Teraz jest nawet nieźle , widać , że się starasz , na pewno w tym rozdziale dużo więcej zrozumiałam niż w pierwszym xd
OdpowiedzUsuńOrtografia była dobra . Nie rzucił mi się w oczy żaden wielki błąd , a to już sukces . Ale... mojego marudzenia ciąg dalszy :
-Zdania nie były złe stylistycznie , ale to chyba dlatego... , że były za krótkie . Co czwarte słowo stawiasz kropkę. Miałam wrażenie , że cyborg opowiada mi ten rozdział i się co chwile zacina .
- Fabuła jest ciekawa , robi się interesująco , niebezpieczeństwo czyha za rogiem... ale to wszystko szlag trafia , gdy tak upraszczasz wydarzenia . W jednym zdaniu bohater zobaczył chłopca . Okej . W drugim postanowił go poszukać ( sam nie wie dlaczego . Może kobieca intuicja...? ) - to też okej . Chwilkę później on już szuka tego chłopca i nagle już zebrał jakieś dane . A może jakieś dialogi ? .
Chłopak w bardzo małym odstępie czasu już siedział na ławce ( czyżby umiał się teleportować ? ) i sekundę później zobaczył koło siebie Edwarda . I ani trochę się nie wystraszył , zdziwił ? . Uśmiechnął się tylko . No i przytulił . No i nic nie zrobił sobie z tego , że wampir go wziął na ręce jak księżniczkę ( gdzie jego męska duma ? Albo chociaż jakiś rumieniec ! ) i zostaje zaniesiony do tajemnego wejścia ( i nie zdziwiło go to tajemne przejście ? Wiedział już , że się tam znajduje ? Nie pytał gdzie idą ? .
Wyzbywasz wszystko z wszystkich emocji . Bohater nie ma żadnych głębszych przemyśleń .
To nie tak , że chce być dla Ciebie wredna ( choć mi to nie wychodzi , ne ? ) , ale muszę być szczera i pisać co mi na sercu leży .
Wiedz jednak , że będę stałą czytelniczką ( jak nie chcesz tych moich wkurzających komentarzy to powiedz xd ), będę śledzić jak się rozwijasz , no i oczywiście wyczekiwać nowych notek . Naprawdę mnie zainteresowałaś .
Ja ne !
Twoje komentarze nie są wkurzające, ale pomagają mi. xD wiem wiem, ale napisałam jakoś ten notkę i zastanawiałam się czy czegoś nie poprawić, jednak wszystko wydawało mi się okey. No cóż.. Jutro albo może nawet dzisiaj pojawi się nowa notka. Postaram się poprawić.
UsuńCześć, jestem Nikita i na twojego bloga wpadłam widząc reklamę na Nyanie, z czego jestem bardzo zadowolona. Twój blog jest jednym z lepszych, które do tej pory przeczytałam. Podoba mi się wygląd twojego bloga, na swój sposób zachęca do czytania (przynajmniej mnie). Fabuła również jest bardzo ciekawa a przy twoim sposobie pisania czyta się lekko i przyjemnie. Czuję, że twoja praca nie pójdzie na marne i będzie miała jakąś przyszłość. Na pewno będę czytać dalsze rozdziały..
OdpowiedzUsuńP.S. Troszkę denerwują te "entery".. :3
Dziękuje. A co do enterów.. No jakoś tam poprawiałam notkę żeby ich nie było, ale jednak to nie jest takie.. proste, bo tego się nie da za bardzo usunąć >< Musiałabym chyba notkę pisać tutaj i chyba dzisiaj tak zrobię ;)
OdpowiedzUsuńHej.
OdpowiedzUsuńTo znowuż ja xD
TEN ROZDZIAŁ BYŁ ....
No właśnie słowami się go nie opisze xD
Najbardziej podobało mi się to jak siedzieli na ławce w ogrodzie różanym.
i mogę dodać: Na pewno masz kolejną stalą czytelniczkę ^_^